Olga i Jakub pobrali się w swoim rodzinnym mieście – Wolbromiu. To małe, ale bardzo urokliwe miasteczko przywitało nas rześkim wiatrem i obłokami, które przemykaly po niebie jak baranki. Majowe słonce dopieszczało nas co chwię ciepłem. Synominem przygotowan mógłby być pełen LUZ. Domowa atmosfeta tak się udzieliła wszystkim, że nie było mowy o stresie! Do kościoła przyjechaliśmy za wcześnie (to jest chyba norma na ślubach), to można było wykorzystać moment na małą przed ślubną sesję. Zresztą, zobaczcie sami jak było pięknie! Oto historia Olgi i Kuby <3 

Suknia ślubna: Gala – Artemia 

Sala weselna: Klimtówka 

Oprawa muzyczna: DJ Jegomość